Finanse

Różowa seria

0

Wiele razy podkreślałam, że książki Roberta Kiyosakiego zmieniły bardzo wiele w moim życiu, nie tylko tym finansowym. Przyszedł czas na słów kilka o zacnej mojej kolekcji książek tego autora i jego doradców wraz z komentarzem.


Ta różowa kolekcja to seria kilkudziesięciu pozycji, które są dostępne po polsku sukcesywnie od około 10 lat. Trudu szerzenia edukacji finansowej wg Roberta Kiyosakiego podjął się Instytut Praktycznej Edukacji, wydawnictwo i jedyny licencjonowany reprezentant Rich Dad w Polsce. Miałam okazję poznać Krzysztofa, który założył z żoną tą firmę. Przemiły człowiek, który opowiedział mi o tym, jak wiele jest jeszcze do zrobienia w edukacji finansowej Polaków, co przejawia się ciągle niewielką liczbą sprzedanych książek autorstwa Kiyosakiego.

Z tymi książkami jest jak z dobrym serialem. Przeczytasz jedną i już sięgasz po kolejną. Czasami odnosi się wrażenie, że są o tym samym. Nic bardziej mylnego. Czasami myśli się „Te amerykańskie książki to jedno wielkie wodolejstwo”. Owszem, nie przypominają podręczników akademickich i chwała im za to. Jedno i drugie powoduje, że przez nie się leci,  jest „flow” dzięki któremu wciągają. Zjadasz jedną po drugiej. A na sam koniec i tak masz zapamiętać to co najważniejsze. I to co jest najważniejsze, właśnie jest powtarzane z uporem maniaka co kawałek, i w każdej kolejnej książce. Poza tym nigdy nie wiadomo, po którą książkę sięgnie czytelnik, jako pierwszą. Także, ryzyko pominięcia ważnych elementów jest zminimalizowane.


W większości przypadków przygodę z różową serią zaczyna się od tej pierwszej „Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec”, którą Robert Kiyosaki napisał już dobre 20 lat temu. To jest książka, która przyniosła sławę Kiyosakiemu w Ameryce, jak zawsze w „amerykańskim stylu”. Książka stała się bestsellerem po tym, gdy Oprah Winfrey zaprosiła Roberta do swojego programu. Zważywszy, że do tej pani nie wpada się z ulicy, także…

Kim Kiyosaki, żona Roberta, opowiada w swoich książkach i podczas wystąpień historię jej powstania. Przede wszystkim małżeństwo wpadło na pomysł jej napisania, jako wsparcie marketingowe dla swojej gry edukacyjnej „Cash Flow” (na marginesie: polecam grę! Fantastyczna sprawa).

Powstała zatem książka, którą też należało wypromować. Kim wspominała, że Robert został zaproszony do stacji radiowej, gdzie miał opowiedzieć o książce. Dziennikarz pyta na koniec, gdzie można ją kupić. Odpowiedział, że w każdej dobrej księgarni. Prawda była taka, że Kiyosakowie książkę wydali w symbolicznej ilości za własne pieniądze. Książki zamiast w księgarniach leżały w ich garażu. Po tej audycji radiowej, ludzie zaczęli o nią pytać, księgarnie zaczęły dzwonić do małżeństwa K. Tak, to się nazywa dobry PR.

Autor oparł koncepty edukacyjne na swojej życiowej historii. Dlatego książkę czyta się swobodnie, bo opowiada pewną historię człowieka, a nie jest suchym zbiorem zimnej nowomowy zrozumiałej dla wybranych. Bo właśnie na tym zależało Robertowi. Na tym, aby z czegoś trudnego zrobić coś zrozumiałego i łatwego. I jak się okazuje, z finansami na poziomie finansów osobistych, tak właśnie jest.

Nie zdradzając fabuły, Robert miał biednego ojca, zarówno w sferze finansowej, jak i mentalnej. Chociaż jego ojciec miał doktorat to pozostał biedny. „Zdobądź wykształcenie, znajdź pracę, zadowalaj się tym co da Ci etat.” Tak w skrócie można opowiedzieć prawdę życiową ojca Roberta. Ale w tytule jest także bogaty ojciec. To ojciec szkolnego kolegi Roberta, lokalnego biznesmena, który zaczął uczyć biznesu i finansów syna i jego kolegę, gdy Ci mieli 9 lat. Ten ojciec to prawdziwy mentor i autorytet Roberta Kiyosakiego, który nauczył go jak postępować w życiu, aby stać się wolnym finansowo. Do dzisiaj pozostaje anonimowy.

Czy to jest prawdziwa historia? Nie mam powodów, aby mu nie wierzyć. Bo nie o tą historię tu chodzi, tylko o nowy sposób myślenia, postępowania i dążenia do wolności. Robert Kiyosaki dostał bezcenną lekcję. Jego dalsze życie, to wiele porażek i sukcesów. To także lata edukacji i doświadczeń. To czas spektakularnych sukcesów biznesowych i wielkich bankructw. Niemniej jednak to człowiek z wielką wiedzą, popartą doświadczeniem i namacalnymi efektami. Mi to wystarcza, aby się od niego uczyć.

Lata pracy nie tylko biznesowej, ale też stricte intelektualnej widać w jego kolejnych publikacjach. Ostatnia jego książka „Dlaczego piątkowi uczniowie pracują dla trójkowych” to z pewnością wyczekana pozycja dla wielu.

Przede wszystkim Kiyosaki uważa, że powszechny system edukacji nie przygotowuje dzieci do radzenia sobie z pieniędzmi w dorosłym życiu. To ważna teza u autora, która wielokrotnie przewija się w jego publikacjach. Nie ma na świecie publicznego systemu edukacyjnego, który uczyłby dzieci, jak pomnażać pieniądze, jak stawać się odpowiedzialnym społecznie, dawać miejsca pracy, czynić świat lepszym dzięki swojej przedsiębiorczości. W zamian system uczy od najmłodszych lat, jak stać się posłusznym robotnikiem i zjadającym własny ogon konsumentem.

To jest pozycja obowiązkowa obok „Mądrego, bogatego dziecka” dla każdego rodzica. Ta ostatnia sprzedaje się podobno w Polsce najsłabiej. W sumie mnie to nie dziwi, ale czas to zmienić. Rodzice bądźcie mądrzy!

„Kwadrant przepływu pieniędzy” to ważna pozycja, w której Robert Kiyosaki rozwija jedną ze swoich kluczowych teorii. Autor dokładnie tłumaczy co czeka człeka, gdy znajdzie się w danej części owego kwadrantu. Pisałam już o tym w poście, w którym przełożyłam tą teorię na swój sposób. Książkę polecam, jako rozwinięcie i zgłębienie tematu.

Poniższe tytuły nazwałabym specjalistycznymi. Robert Kiyosaki otacza się wieloma doradcami, z którymi pracuje przy swoich inwestycjach. Nieruchomości to jeden z głównym kierunków inwestycyjnych autora, dlatego pracuje z jednym z najskuteczniejszych fachowców od tego tematu w Ameryce. I ten właśnie specjalista popełnił niewielką książeczkę o inwestowaniu w nieruchomości. Pozycja ciekawa także dla polskich inwestorów, chociaż mówi o amerykańskim rynku. Pełna porad, wskazówek i inspiracji. Osobiście na jej podstawie zrobiłam sobie kalkulator w Excelu, w którym liczę rentowność swoich nieruchomości plus proces analizy wstępnej przed zakupem, zarządzanie i sprzedaż. Polecam ją tak samo, jak lokalne pozycje Sławka Muturi, który na bazie konceptu Roberta Kiyosakiego stworzył model na polskie warunki.

Kto nie chciałby pozostać młodym i stać się bogatym rentierem? „Młody Bogaty Rentier” piękna książka o tym, że da się to zrobić. Ważny jest cel i plan działania. Nieruchomości na wynajem to jeden z tych sposobów, aby stać się inwestorem i osiągnąć wolność finansową (przychody z inwestycji, brak konieczności pracy zarobkowej na utrzymanie). Kiyosaki na swoim przykładzie pokazuje, jak to zrobić i ile czasu na to potrzeba.

Moja główna lekcja z tej książki to konieczność posiadania celu w działaniu. Mam cel, dążę do niego w pełni skoncentrowana, nie tracę czasu na poboczne rozpraszacze. I życie pokazuje, że w ten sposób jesteśmy w stanie go osiągnąć w dużo krótszym czasie niż pierwotnie zakładaliśmy. Dla przykładu na cele pośrednie 2 lata temu założyłam prawie 12 miesięcy. Osiągnęłam je w 3 miesiące! To są fakty!

 

„Zanim rzucisz pracę” to książka o znaczącym tytule dla tych wszystkich, którzy właśnie rozważają zmiany w swoim życiu. Autor podpowiada, jakie kroki należy podjąć, zanim padnie decyzja o porzuceniu „bezpiecznego” etatu.

Masz wątpliwości? Nie wiesz co zrobić ze swoim życiem? Myślisz o własnej firmie, ale masz na utrzymaniu rodzinę i „złote kajdany” (kredyt na mieszkanie, egzotyczne wakacje, dobry samochód)? Nie będzie łatwo. Przed Tobą jeszcze więcej pracy, nieprzespanych nocy, ale smak wolności i satysfakcji nie zamienisz już nigdy na „bezpieczeństwo” pracy u kogoś.

 „Niesprawiedliwa przewaga” to wspaniała publikacja szczególnie dla nas, Polaków. Jesteśmy kulturowo obarczeni równaniem do zera. Od dziecka słyszałam „nie wychylaj się”, „bądź taka jak inni”, „ucz się pilnie, pracuj ciężko, a ktoś cię zauważy i doceni”. A figa z makiem!

Masz wiedzę, znasz kogo potrzeba, umiesz lepiej liczyć od innych, potrafisz lepiej sprzedawać – wspaniale! Masz przewagę i to jest bardzo dobre! Nie ukradłaś tego, nie zabrałaś jakiemuś biedakowi, tylko mocno na to zapracowałaś! Znasz lepiej zasady gry – korzystaj z nich.

Ta książka dodała mi siły i odwagi. Zabrała jednocześnie ciążące wyrzuty sumienia, głupie i bezzasadne! Bo czym uzasadnić przymus społeczny bycia nijaką, taką samą jak reszta? Czy wtedy życie moje, mojej rodziny i moich współpracowników będzie lepsze? Nie sądzę. Dziewczyny przeczytajcie tą książkę! Warto!

Na koniec dwóch moich ulubieńców razem. Ci dwaj panowie napisali jeszcze jedną książkę – „Dotyk Midasa” i o niej kilka słów. Zadali w niej pytanie „Dlaczego tylko część przedsiębiorców odnosi rzeczywisty sukces?” Nie powiem, znowu los mentalnie podniósł mi poprzeczkę. Kurka wodna, zdecydowałam się na firmę, na bycie przedsiębiorcą. Same wyzwania, a tutaj jeszcze może mi się wszystko spieprzyć?! I oczywiście dotyczy to większości, jak to zwykle bywa z Pareto. Nie pamiętam już dokładnie, ale coś mi się wydaje, że według Trump&Kiyosaki, statystyka w tym przypadku jest jeszcze okrutniejsza.

A zatem na czym polega ten dotyk Midasa? Na pewnej emocjonalnej inteligencji. Nie, nie mam tu na myśli empatii, raczej inteligentne i świadome zarządzanie swoimi własnymi emocjami. Dzięki temu potrafimy w trudnych sytuacjach, a takich przedsiębiorcom nie brakuje, zareagować inteligentnie, mądrze, zdecydowanie. Tak duża samoświadomość pomaga też kształtować swój charakter, hart ducha.

Dzięki tej lekcji w trudnych momentach nie wątpię, wiem, że problemy są do rozwiązywania. Nie poddaję się, szczególnie wtedy gdy nie dotarłam do celu. Bo jaki pożytek byłby z tego, że się wycofam, odpuszczę? 

Jak widzicie, wszystko zaczyna się w naszych głowach. Trzeba nauczyć się być swoim małym psychologiem. Reszta to bułka z masłem 🙂

Czytajcie Kiyosakiego. Jeździjcie na szkolenia sygnowane Rich Dad. Uczcie się i rozwijajcie, a potem uczcie swoich partnerów, mężów, partnerki, dzieci i kolejne kobiety.
Do tych książek mam szczególny sentyment. Kupiłam też wiele kolejnych, które podarowałam swoim bliskim. W związku z tym przystąpiłam do programu partnerskiego, jaki prowadzi wydawca. To jest jedyny program tego typu, do jakiego się zapisałam. Zawsze to książki trochę taniej.
Jeśli chcecie kupić książki korzystając z tego linku do sklepu internetowego, to na moje konto u wydawcy wpłynie kilka procent od zakupu. Oczywiście książki są dostępne w wielu księgarniach stacjonarnych i internetowych, w zasadzie wszędzie. Najważniejsze, abyś je czytała!
You may also like
Kasa i małżeństwo
Chcę mieć pieniądze!

Skomentuj

Twój komentarz*

Your Name*
Your Webpage