Finanse

Komunijno – finansowy zawrót głowy!

0

W tym roku moja córeczka przystępuje do pierwszej komunii. To ważne i wyjątkowe wydarzenie w jej życiu oraz życiu całej rodziny. Nie sposób też zapomnieć o tym, że jak z każdym świętem, tak i z tym są związane spore wydatki. Z domowego budżetu wychodzą duże kwoty, a dziecięca skarbonka puchnie od szczodrości zaproszonych gości. Jak sobie z tym poradzić? Ile muszą wydać rodzice, a ile „zarabia” dziecko? Jak zarządzić tymi wpływami i wydatkami?

Z finansowego punktu widzenia rodzica pierwsza komunia dziecka to naprawdę spore wydatki, które rozpoczynają się już jesienią poprzedniego roku. Mówi się, że koszty związane z komunią dziewczynek są wyższe niż w wypadku chłopców. Mam to szczęście „posiadać” jedno i drugie, zatem zobaczmy to na liczbach:

Wydatek Maks (komunia w 2016) Hania (komunia w 2018)
Dekoracja kościoła, prezenty, fotograf 320 300
Główny strój komunijny 100 (komża) 200 (sukienka)
Dodatki do stroju 200 (garnitur) 360
Buty 80 50 (odkupione)
Fotograf po kościele kolega 300
Catering 2700 6500
Dodatkowe ubranie rodziny 300 300
Fryzjer i inne (rodzina) 200 400
RAZEM PLN brutto 3900 8410

Dwa lata temu komunia syna zdecydowanie mniej nas kosztowała z kilku powodów:

  • Przyjęcie organizowaliśmy w swojej przestrzeni i zaprzyjaźniona restauracja przywiozła obiad wraz z dodatkami i zastawą. W tym roku nie jest już tak różowo. Z różnych powodów musieliśmy wynająć restaurację w Warszawie, gdzie koszt cateringu z napojami to 200 zł netto od osoby dorosłej i 100 zł od dziecka. Tak samo wygodnie jak 2 lata wcześniej, ale dwa razy drożej. Nie lubię tej pozycji w kosztorysie 🙁 Niestety obiad w domu nie wchodzi w grę, bo mamy liczną rodzinę, łącznie to 34 osoby!
  • Strój komunijny w przypadku syna to komża, a pod spodem marynarka, koszula i spodnie. Całość to porównywalny koszt do tegorocznego stroju córki, do którego dodatki doprowadziły mnie do zawrotu głowy. Pelerynka, wianek, rękawiczki i torebka to 360 zł. Najbardziej zaskoczyło mnie przy ich zakupie to, że w tak dużym mieście jak Warszawa jest zaledwie kilka sklepów z takimi dodatkami. Jak się okazuje, większość sprzedaży odbywa się bezpośrednio w szkołach. Właśnie czeka mnie przejazd przez połowę miasta, aby oddać nietrafiony wianek i kupić nowy. Trzymajcie za mnie kciuki!

Organizacja komunii to zdecydowanie duży wydatek, który finansujemy właśnie z tego budżetu. Oznacza to, że nie finansuję poszczególnych wydatków z bieżącego konta „życie”, tylko z „duże wydatki” (dowiedz się więcej o budżetowaniu). O tym, jak wystawne będzie przedsięwzięcie, decyduje właśnie stan tego budżetu. Jeśli zgromadziliśmy tam 1000 zł, 2000 zł czy 10 000 zł, to wiemy, że na tyle sobie możemy pozwolić i kropka! Nie pożyczam pieniędzy od rodziny, od banku czy nie biorę chwilówki na organizację komunii. Wydaję tylko tyle, na ile mnie stać!

Koniec z „Zastaw się, a postaw się!”

Pamiętaj! Komunia czy każda inna ważna dla ciebie uroczystość będzie tym lepsza, im mniej będziesz myśleć o tym, jak ona wypadnie w oczach innych. Poza tym jeden dzień kawioru, a potem co? Pusta lodówka i długi do oddania! Nie! Nie zgadzam się! Nie daj się reklamom i radom dobrych ciotek i wujków. Rozsądnie i z kalkulatorem w ręku podejmuj decyzje co do kolejnych wydatków związanych z organizacją komunii.

Komunia się nie zwraca

Dobrze wiemy, że dzieci oprócz wymarzonych gadżetów otrzymują również sporo gotówki.

Przestrzegam cię przed dwiema sytuacjami:

  1. Nie odbieraj dziecku otrzymanej w prezencie gotówki! Nie ma nic gorszego, jak usłyszeć od ojca: „Wspaniale synku, będzie na rachunek z restauracji albo na remont kuchni”. Do śmierci pamięta się taki tekst i potem ciężko to ojcu wybaczyć!
  2. Nie zostawiaj dziecka samego z gotówką po komunii! Za równie słabe uważam pozostawienie ośmioletniego dziecka z 1000 czy z 5000 zł w ręce. „To twoje pieniądze. Możesz z nimi zrobić, co chcesz”. Narażasz dziecko na podobny stres jak wyżej. Dlaczego? Dziecko wie, że to dużo pieniędzy i duży stres. Jak je dobrze wydać? Co z nimi zrobić? No właśnie: ma wydać czy trzymać? Tyle dylematów, tyle wątpliwości! Dlatego wprowadź system „trzech słoików”, gdzie każdą gotówkę (kieszonkowe i kasę ekstra) dziecko dzieli zawsze na trzy budżety: wydatki, duże wydatki i inwestycje. Dzięki temu wie, że pieniądze są do wydania, ale też do gromadzenia i inwestowania. Dowiedz się więcej o metodzie „trzech słoików”.

Prezentowy targ próżności

Gdy wpisuję w Google „prezenty na komunię”, wyskakuje 866 000 propozycji. Co kupić chłopcu, a co dziewczynce na prezent z okazji pierwszej komunii? Za ile? Czy można wszystko?

  1. Ustal z dzieckiem zakres prezentów i przedyskutuj ich rolę w całym tym pierwszokomunijnym wydarzeniu. Nie unikniesz porównywania się dzieci w szkole, co kto dostanie lub dostał. Tym bardziej przygotuj swoją latorośl do tego targu próżności. To ważny temat, nie unikniesz go. Sama pamiętam, jak w dniu komunii zamknęłam się w pokoju i płakałam, bo nie dostałam zegarka. Najśmieszniejsze było to, że wcale o nim nie marzyłam. Wiem, że sprawiłam tym zachowaniem przykrość rodzicom, i do dzisiaj się zastanawiam, dlaczego mi tak odbiło. Temat prezentów i porównywania się „zdobyczami” przez dzieci to z wychowawczego punktu widzenia kluczowa kwestia związana z komunią.
  2. Zapytaj, co dziecko chciałoby dostać, i przedyskutuj, czy wszystko wchodzi w grę. Zastanów się sama nad tym, jak wpływają na twoje dziecko prezenty te droższe i tańsze oraz czy są one zgodne z waszymi rodzinnymi wartościami.
  3. Jeśli macie ustalenia, że w waszej rodzinie smartfon dzieci otrzymują dopiero np. w piątej klasie, to nie powinien się on znaleźć wśród komunijnych prezentów. Moja córka zaczęła się umawiać z jednym ze stryjków, że dostanie od niego smartfon. Była bliska wysyłania mu nazwy konkretnego modelu, sądząc, że telefon darowany się nie liczy wobec naszych ustaleń (telefon dopiero w piątej klasie). Dlaczego robię z tego takie halo? Dlatego, że jako rodzic to ja kształtuję i wychowuję swoje dziecko. To ja podejmuję decyzje, czy przedmioty, którymi się otacza, są dla niego właściwe. To ja pokazuję mu, co jest ważne w życiu, i ja wpływam na kształtowanie jego przekonań i wartości.

Głowa do góry, drogi rodzicu! Dasz radę! Trzymaj się po prostu swoich zasad i kieruj zdrowym rozsądkiem, a wszystko przebiegnie sprawnie i spokojnie!

Czekam na Twoje komunijne historie! Podziel się w komentarzu!

Obejrzyj co mam na ten temat do powiedzenia na YouTubie! Pamiętaj, że co piątek na kanale pojawiają się nowe filmy edukacyjne. Aby nic nie przegapić, zasubskrybuj kanał!

You may also like
7 rad, jak przetrwać finansowo na urlopie
Yes! Yes! Świetny news!

Skomentuj

Twój komentarz*

Your Name*
Your Webpage