Finanse

ANKIETA: Miłość i osobne konta (kwiecień 2019)

0

W kwietniu 2019 roku przeprowadziłyśmy szybką ankietę online wśród społeczności Kobiety i Pieniądze na temat finansów w związku. Przyczyną była wiadomość od dziennikarki, która zgłosiła się do nas, że planuje artykuł na właśnie taki temat. Doszłyśmy do wniosku, że trzeba to zbadać. W ciągu godziny powstała prosta ankieta, która oczywiście nie wyczerpuje tematu, ale już dzisiaj nakreśla kierunek zmian i podejścia do pieniędzy w związkach. Zobacz, jakie przeważały odpowiedzi wśród 417 ankietowanych kobiet!

Zdajemy sobie sprawę, że ankieta nie jest doskonałym sposobem na zbadanie tak rozległego tematu. Pewnie przydałoby się porządne badanie na dużej próbie. Pamiętajmy jednak przy tym, że wyniki miały pomóc dziennikarce wyłącznie rozeznać się w temacie, aby opracować szerszy materiał na temat relacji między partnerami w kontekście pieniędzy. Do tego stopnia się spieszyłyśmy, że zapomniałyśmy dodać metryczki na początku, która powiedziałaby nam kim są ankietowane. Na szczęście olśniło nas w połowie i tak wiemy, kim jest połowa z nich. Niemniej jednak uważamy, że niżej prezentowane wyniki są także interesujące, bowiem pokazują podejście kobiet do tematu pieniędzy w ich związkach, tych formalnych, jak i nieformalnych. Przyjrzyjmy się wynikom, które przeplatane są wypowiedziami kobiet, które wzięły udział w tej akcji.

Jaka jest Twoja obecna sytuacja?

Zdecydowana większość ankietowanych jest obecnie w związku małżeńskim (73,4%). 17,7% żyje w konkubinacie. 5,8% – “mam partnera, ale nie mieszkamy razem”. Co ciekawe, w miejsce, gdzie można było dopisać swoją sytuację panie dopisywały: narzeczona, rozwiedziona, singielka, co łącznie stanowi ok. 13%. Ankieta była skierowana do kobiet będących w związkach, mimo to, wzięły w niej udział.

W moim związku wszystko zależało od sytuacji, w jakiej się znajdowaliśmy. Gdy byłam w ciąży lub na wychowawczym to mąż nas utrzymywał i mam wrażenie, że było to naturalne, ale ja też czułam potrzebę posiadania własnej gotówki. Poza tym trzeba pamiętać o ewentualnym zabezpieczeniu na przyszłość w razie np. choroby partnera.

Mamy wspólnie z mężem konto, na które wpłacamy kwoty proporcjonalne do naszych zarobków. Poza tym każdy z nas ma swoje konto na swoje wydatki. To daje poczucie wolności, że nikt mnie nie rozlicza.

W jakim przedziale wiekowym jesteś?

42,6% pań jest w przedziale 31-39 lat. Druga pod względem liczebności grupa to 40-49 lat (29,5%) i 26 – 30 lat (16,3%). Najmniej liczna reprezentacja to najmłodsze osoby w wieku od 18 do 25 lat (3,2%). To potwierdza naszą tezę, że to właśnie kobiety “środka” w wieku od 30 do 49 lat są najbardziej zainteresowane tematem finansów osobistych. Mają już swoje doświadczenia życiowe, często rozwody i rozstania za sobą, lub świadomość, że emerytura zbliża się wielkimi krokami.

Pieniądze zawsze stanowią punkt zapalny, jeśli oczywiście nie ma ich wystarczająco dużo, aby się o nie nie martwić. Na początku związku były powodem wielu kłótni, ale złotym środkiem w naszym przypadku okazało się zaangażowanie w finanse obu stron. Ja zobaczyłam ile partner wydaje np. na paliwo itd.

Mam osobne konto dopiero od 2 lat. Jestem 20 lat po ślubie. Mąż lubi wydawać na siebie, na gadżety, nie oszczędza. Ja byłam nauczona przez mamę, że trzeba mieć oszczędności. Od kiedy mam konto znalazły się pieniądze na remonty… Żałuję, że dopiero teraz mam konto osobne.

Obecnie mieszkam w miejscowości…

49% pań odpowiedziało, że mieszka w mieście większym niż 250 tys. mieszkańców. Natomiast drugą co do liczebności grupą biorącą udział w ankiecie są panie z miejscowości do 10 tys. mieszkańców (18,3%). Pomiędzy nimi znalazły się po dość równo mieszkanki pozostałych miast. Czy można zatem powiedzieć, że tylko wielkomiejskie Polki mają nowoczesne podejście do finansów w związku? Zobaczmy dalej.

U nas generalnie sytuacja jest całkiem partnerska: oboje zarabiamy bardzo podobnie (różnice sięgają kilkuset złotych i zależą np. od tego, kto kiedy dostanie podwyżkę, od nadgodzin, premii, itd.). Oboje mamy osobne konta (ale myślimy o wspólnym oszczędnościowym), ale nie ma u nas rozdziału na pieniądze moje i Twoje albo rzeczy kupione przeze mnie i przez Ciebie. To, co zarobimy, traktujemy jako jeden worek, którym zarządzamy wspólnie. Staramy się planować większe wydatki tak, żeby pod koniec miesiąca coś tam odłożyć. Jednocześnie nie jest też tak, że każdy konkretny wydatek ze sobą konsultujemy. Jeśli są to niższe kwoty i nie mamy przed sobą większych wydatków, na które musimy oszczędzać (np. wakacje), to nie pytamy siebie o jakieś specjalne pozwolenia.

Każdy powinien być niezależny, mieć swoje finanse. Jak potrzeba to pomagać sobie wzajemne. Jestem w związku 26 lat. Nie zawsze bywa kolorowo, finansowo. Równość, szacunek i wzajemne wspomaganie, wspólne decyzje przy inwestowaniu. 

Czy pracujesz zarobkowo?

89,2% ankietowanych kobiet pracuje zawodowo i zarabia pieniądze. 5,3% nie pracuje i nie zarabia, są utrzymywane przez męża. To pytanie poprzedza kolejne, dotyczące różnic z zarobkach między partnerami.

Posiadanie własnych pieniędzy wpływa na moje poczucie niezależności spełnienia i bycia atrakcyjną dla mojego męża. Cenie sobie to partnerstwo.

Nie wyobrażam sobie nie mieć własnych pieniędzy, ani własnego konta. Różnie się w życiu układa, nie chciałabym być zależna od męża i być może prosić się o pieniądze na cokolwiek.

Kto w Twoim związku zarabia więcej pieniędzy?

W 54% związków to mąż/partner zarabia więcej od żony/partnerki. W 22,5% przypadków to ona zarabia więcej, a w 19,9% zarabiają podobnie. Poprosiłyśmy także ankietowane, aby wpisały kwotę różnicy w zarobkach bez względu na to kto zarabia więcej. Te różnice zaczynają się od 200 zł miesięcznie a kończą na 22 000 zł miesięcznie. Przeważają różnice od 1000 – 2000 zł, co nie znaczy, że są związki, gdzie ta różnica jest na poziomie 5000 – 9000 zł miesięcznie. Jedna pani podała, że zarabia 1700 zł, a mąż 7000 zł miesięcznie. Widzimy w tym jednak pocieszający trend, że kobiety zarabiają coraz więcej i coraz częściej więcej od mężczyzn. “Chciałabym, aby mąż zarabiał więcej i miał więcej ambicji”. Czy pojawia się zatem problem, że to teraz mężczyźni sobie odpuszczają? Pewnie za wcześnie, aby o tym wyrokować. Pamiętajmy o tym, że wzrost zarobków obu małżonków/partnerów wpływa pozytywnie na dobrostan całej rodziny.

Oboje dobrze zarabiamy i mamy podobne wartości dotyczące odkładania i inwestowania pieniędzy.

Osobne konta dają swobodę – nie musimy widzieć i kontrolować swoich wydatków. Jak chcę kupić coś co nie zaksięguje się na koncie męża, sięgam po swoją kartę 😉 i właściwie tutaj ta odrębność się kończy. Pieniądze traktujemy jako coś wspólnego, wspólnie z nich korzystamy, nie oddajemy sobie na konta i nie pożyczamy – i tu i tu są nasze zasoby.

Jak zarządzacie na co dzień finansami domowymi?

40% pań ma oddzielne od męża konto bankowe. 21,3% ma swoje indywidualne konto i jedno wspólne z mężem na domowe wydatki. 18,9% ma swoje oddzielne konta z mężem, ale mają do nich wzajemny dostęp. 15,1% ma z mężem wspólne konto. Niestety ciężko jest powiedzieć, czy to trend w małych miastach, czy dużych. Czy wpływa na niego wysokość zarobków czy nie. Mimo to widzimy jasno, że tradycyjne podejście “wszystko wspólne” jest dzisiaj w zdecydowanej mniejszości (tylko 15,1%).

Brak własnych pieniędzy dla kobiety to więzienie!

Kluczem do szczęścia finansowego w związku jest wspólne prowadzenie budżetu i omawianie go. Wtedy można sobie stawiać cele (np. nowy tv za 6 miesięcy) i konsekwentnie je realizować. U nas każdy przelewa na konto domowe tyle samo, ale tym można swobodnie sterować wg możliwości i potem wspólnie decydować ile na co przeznaczymy. Takie wspólne planowanie także wzmacnia związek, nie tylko porządkuje temat finansów.

Kto zarządza pieniędzmi (opłaca czynsz, rachunki, płaci za zakupy, odkłada, inwestuje)?

Pytanie dotyczyło codziennych decyzji finansowych, opłacania rachunków, planowania, weryfikowania wydatków itp. Panie odpowiadały na to otwarte pytanie, wyjaśniając jednocześnie kto czym dokładnie się zajmuje w ich związku. Podsumowując można powiedzieć, że tak samo liczna grupa ankietowanych odpowiedziała, że sama zajmuje się tym tematem, jak i druga podobnie liczna, że wspólnie z mężem/partnerem. Zdecydowaną mniejszością stanowiły odpowiedzi, że sam mąż/partner lub każdy indywidualnie. Takie wyniki cieszą, ponieważ pokazują, że ankietowane kobiety mają wiedzę o stanie swoich i rodzinnych finansów.

W naszym domu to mąż zarabia, ale finansami zarządzamy wspólnie.

Mam osobne konto dopiero od 2 lat. Jestem 20 lat po ślubie. Mąż lubi wydawać na siebie, na gadżety, nie oszczędza. Ja byłam nauczona przez mamę że trzeba mieć oszczędności. Od kiedy mam konto znalazły się pieniądze na remonty… Żałuję że dopiero teraz mam konto osobne.

Kto płaci za wakacje, przyjemności, kino, teatr, ubrania, kosmetyki?

23,7% pań płaci sama za siebie, a mąż/partner za siebie. 21,8% sama pokrywa te wydatki, a w 15,3% wypadków za wszystko płaci mąż/partner. Pozostałe odpowiedzi, to wspólne zaangażowanie finansowe.

Gdybym dzisiaj zaczynała od nowa, chciałabym mieć oddzielne finanse od męża, bez względu na to kto ile zarabia.

Konta mamy oddzielne od początku tego roku. Szykujemy się do podpisania intercyzy i podziału majątku (z mojej inicjatywy).

Jeśli jesteście po ślubie, to czy macie podpisaną intercyzę?

91,9% pań nie ma podpisanej intercyzy, choć jest po ślubie. 8,1% ma podpisaną umowę majątkową małżeńską. Na dodatkowe pytanie do osób planujących ślub, czy w ogóle biorą pod uwagę podpisanie takiej umowy: 14,4% odpowiedziało, że tak. 25,6%, że nie. 21,5%, że nie wie.

Odpowiada mi to ze mamy osobne konta bo strasznie przepuszczam pieniądze. Gdybym miała zarządzać pieniędzmi męża, nie mielibyśmy co jeść i za co żyć.

Czy posiadanie własnych pieniędzy w związku jest dla Ciebie ważne?

Dla 73,7% posiadanie własnych pieniędzy jest bardzo ważne: “Nie mogłabym być utrzymywana przez partnera”. Natomiast 22% odpowiedziało, że “Jest ważne, ale mogłabym być utrzymywana przez partnera.”

Mam wydzielaną sumę na życie od męża.

Wszystko zależy od partnera, na jakiego się w życiu trafi. Być może, gdyby mój mąż zarabiał więcej, to ja mogłabym być przez niego utrzymywana. Twierdzę tak, bo wiem jednak, jaki jest jego stosunek do pieniędzy i ich wydawania. Z pewnością nie byłoby to dla mnie w żaden sposób upokarzające. Jesteśmy razem 25 lat. Nigdy nie spieraliśmy się o pieniądze. Twierdzimy oboje, że zarabia się je po to, by je wydawać, czasem nawet “przepłacać” za coś, co sprawi radość i przyjemność. Oboje potrafimy jednak w tych wydatkach zachować rozsądek.

W moim domu rodzinnym…

Na koniec ankiety chciałyśmy sprawdzić, czy na dzisiejsze podejście do pieniędzy w związku ankietowanych miało wpływ ich wychowanie i wzorce z domu rodzinnego. 51,4% pań odpowiedziało, że w ich domach to oboje rodzice pracowali, ale więcej zarabiał ojciec. W 16% przypadków to mama zarabiała więcej, a w 13,6% to pracował wyłącznie ojciec i on utrzymywał rodzinę.

Jestem aktywna zawodowo, mąż wspiera mnie ale raczej słowem niż działaniem. Mimo że charakter pracy mamy podobny to większość obowiązków domowych jest po mojej stronie. Płacę rachunki, mąż przelewa mi część kwoty na konto, ale to ja robię na co dzień zakupy więc o oszczędzaniu nie ma mowy. Chciałabym czuć się bardziej niezależna, ale jakoś nie umiem się zabrać do zmiany.

Niezależność finansowa kobiety w związku jest bardzo ważna dla jej poczucia własnej wartości i daje równorzędną pozycję partnerską w związku.

Dziękujemy wszystkim paniom za udział w tej ankiecie. Dzięki Wam wiemy, że jest coraz lepiej w naszych związkach! 

Zapraszamy na spotkania klubów edukacji finansowej “Kluby Kobiety i Pieniądze”, jeśli chcesz rozwinąć swoją inteligencję finansową i poznać inne wspaniałe kobiety. Więcej dowiedz się >> TUTAJ<<!

You may also like
Zasypała mnie lawina… maili
Jak zniknęły dolary

Skomentuj

Twój komentarz*

Your Name*
Your Webpage