Klub Kobiety i Pieniądze

Przypadek? Nie sądzę

0

Odkąd pamiętam wiedziałam jak nie chcę podchodzić do spraw finansowych. To dzięki mojej babci, która miała bardzo lekką rękę do pieniędzy i zawsze wydawała więcej niż miała. Posiłkowała się do tego pożyczkami w bankach i od znajomych, a gdy działo się coś nieplanowanego to szukała pomocy u rodziny. Dla mnie było jasne, że tak robić nie będę.

„Ale skoro nie tak, to jak? Tu pojawia się problem, bo jeśli nie trafimy na dobrego nauczyciela, doradcę, to niestety szkoła nie nauczy nas dbania o finanse osobiste. Ja mam to szczęście, że tata umiał mi wytłumaczyć na czym polega oprocentowanie i dlaczego korzystniej jest odłożyć miesięcznie 100zł, niż płacić co miesiąc 100zł raty do banku lub co gorsze instytucji pożyczkowej. Dodatkowo bardzo lubię czytać, a z książek jeśli tylko się chce, to można nauczyć się bardzo dużo.

Dobrze, wydawałam mniej niż zarabiałam, zawsze miałam odłożoną kwotę równą moim trzymiesięcznym zarobkom. Ale to wszystko, nie można lepiej? I przypadkiem w wakacje zeszłego roku na Facebooku kilka kobiet z Trójmiasta skrzyknęło się i umówiło na wspólną kawę. Tak poznałam Agnieszkę, ówczesną ambasadorkę gdyńskiego klubu. Z ciekawości poszłam na spotkanie klubu, o którym tyle opowiadała. Rozmawiałyśmy o dodatkowych dochodach. Zrobiłyśmy z dziewczynami burzę mózgów. Ja zdradziłam, że marzę o home stagingu albo projektowaniu wnętrz. Na tym spotkaniu dowiedziałam się o szkole organizującej kursy projektowania wnętrz, którą ukończyłam w sierpniu tego roku.  Klub Kobieta i Pieniądze oraz sama książka Dominiki „7 kroków edukacji finansowej” przemówiły do mnie. Na szkolenie stacjonarne Dominiki pojechałam do Poznania, uważam, że to jedno z lepszym szkoleń na jakich byłam – mnóstwo wiedzy przekazanej w bardzo przystępny sposób, a energia z jaką Dominika działa jest zaraźliwa. Po powrocie do domu przeorganizowałam swój budżet i wyznaczyłam sobie cele finansowe, na 3, 6, 12 i 36 miesięcy. Mam też wizję jak chcę, aby wglądało moje życie za 10 lat.

Prowadzenie klubu w Gdyni przejęłam w marcu tego roku, a od października jestem także odpowiedzialna za rozwój klubów Kobieta i Pieniądze w województwie pomorskim. Jeśli widzisz na Facebooku posty o poszukiwaniu ambasadorki w pomorskim, to na pewno maczałam w tym palce. Rozkręcam też własną działalność projektowania wnętrz.

Czy bez klubu znalazłabym tę szkołę i ukończyła kurs projektowania? Może byłoby to w innym czasie. Ale pewna jestem tego, że bez wsparcia dziewczyn z klubu KiP, byłoby mi trudniej.

My kobiety jesteśmy świetne we wzajemnym wspieraniu siebie. Ja już nie wyobrażam sobie innego sposobu na spędzanie drugiego piątku każdego miesiąca, niż w gdyńskim klubie KiP. Poznaję tam kobiety w różnym wieku, pracujące w różnych branżach, będące na rożnym etapie edukacji finansowej. Z każdym spotkaniem, dzięki uczestniczkom, które dzielą się swoimi historiami, uczę się czegoś nowego. Zupełnie dodatkowym bonusem jak wiedza na temat prowadzenia funpage na Facebooku, co na początku mojej działalności jako ambasadorki wydawało mi się trudne, skomplikowane i czasochłonne.

Zachęcam kobiety młodsze i starsze, z dużych i małych miejscowości do aktywności, uczenia się i wspierania. Przyjdźcie sprawdzić jak wyglądają kluby Kobieta i Pieniądze. Bądźmy silne i niezależne finansowo.”

Justyna, Ambasadorka Regionalna Klubu Kobiety i Pieniądze na Pomorzu

You may also like
DUŻE #WyzwanieNaOszczedzanie rusza 1 lipca
Klub pokazał mi, że jako kobiety bardzo potrzebujemy innych mądrych i otwartych kobiet wokół siebie

Skomentuj

Twój komentarz*

Your Name*
Your Webpage